piątek, 19 września 2014

Rozdział 21 "Miła pobudeczka Dominic."

*Z pkt. Jade*

Wypoczęta zwlokłam się z łóżka,wzięłam ciuchy i udałam się do łazienki. Po przygotowaniu zeszłam na dół.
-Hej Jade! Co tak wcześnie?-spytała Meg wychylając się z kuchni.
-Hej! A która godzina?
-8:00.
-Dziewczyny jeszcze śpią.-stwierdziłam,a ona pokiwała głową. Postanowiłam,że muszę byc silna,więc zaczęłam temat. Co tam u Jamesa?-usiadłam na blacie.
-Dalej chce się oświadczyć.-spojrzała na mnie ze smutkiem.
-Serio?-jęknęłam.
-Pytał czy nie chcemy być druhnami.-pokręciła głową.
-Eh...wiesz,że jego mama twierdzi,że to zły pomysł.-zmieniłam temat.
-Jak to?-spojrzała na mnie zdziwiona odrywając się od śniadania.
-Spotkałam ją wczoraj.-uśmiechnęłam się.
-Aaa...rozumiem.-też się uśmiechnęła. Chcesz coś zobaczyć?-wytarła ręce w ręcznik i podeszła do mnie.
-Jasne.-kiwnęłam głową,a ona wy-ciągła z kieszeni telefon i pokazała mi 3 zdjęcia na których Halston całuje się z jakimś facetem.  James wie?
-Chwilowo nie.
-Prześlij mi je szybko.-wyciągnęłam swój telefon, a Meg mi je wysłała. Dzięki.
-Nie ma za co.-uśmiechnęła się. Robisz coś dzisiaj?
-Może spotkam się z Jamesem.
-Jesteś pewna?-spytała zatroskana. Wczoraj powiedziałyśmy mu,że jesteś chora.
-To już mi przeszło.-uśmiechnęłam się i zeskoczyłam z blatu.
-Ale on będzie chciał jechać z tobą po pierścionek...dla niej!
-To co?-udawałam obojętną.
-Nic. W lodówce są naleśniki jeśli chcesz zjeść tylko zostaw coś Ely i Domi.-ruszyła do salonu.
-Spoko.-zawołałam za nią i wyciągnęłam z lodówki 2 naleśniki,które posmarowałam dżemem i nutellą. Mmm...pycha! Ruszyłam do salonu.
-Smakują?-spytała Meg kiedy usiadłam.
-Pycha!-krzyknęłam z pełną buzią.
-Cieszę się.-uśmiechnęła się szeroko.
-Jesteś boginią! Carlos ma szczęście.
-Dziękuję.-zarumieniła się.
Siedziałam z Meg na kanapie oglądając coś w TV i dokańczałam swoje naleśniki. Jadłam je powoli,żebym mogła delektować się każdym kęsem. Po chwili dołączyły do nas Ely i Domi z talerzami. Najedzone poszły się przebrać.
-Domi wydawała się jakaś szczęśliwa.-zagadnęła przyjaciółka.
-To pewnie przez twoje naleśniki.-uśmiechnęłam się.
-Cóż...-zamyśliła się,ale przerwała jej Ely .
-Plany na dziś?-wskoczyła do fotelu.
-Nie na dziś nie.-powiedziała zadowolona blondynka. Faktycznie coś było nie tak.
-Co ci jest?-zapytałam ciekawa.
-Miałam świetną pobudkę!-rozmarzyła się.
-Czyżby Kendall do ciebie zadzwonił?-upewniła się Meg.
-Tak! I można powiedzieć,że jutro idziemy na randkę!-wszystkie zaczęłyśmy się cieszyc. Po uspokojeniu przeprosiłam przyjaciółki i poszłam do kuchni. Wyciągnęłam telefon z kieszeni i wybrałam numer Jamesa. Odebrał po 2 sygnale.
-Jade! Jak się czujesz?
-Już lepiej.-starałam się mówić normalnie. Nie z obrzydzeniem.
-Cieszę się. Coś się stało?-chyba się zmartwił.
-Możemy się jutro spotkać?
-Jasne. Tylko gdzie i o której?
-Starbuks 2?
-Okey.
-To do jutra.
-Pa.-rozłączyłam się i wróciłam do dziewczyn. Postanowiłyśmy pooglądać film, ale przed tym Meg przyrządziła swój specjalny specjał. Czyli małe drożdżówki. Były po prostu nieziemskie. Na początku obejrzałyśmy "Czego pragnie dziewczyna",ale w połowie Ely zachciało się popcornu,więc musiała po niego pojechać. Co zajęło jej z 20 minut. Zanim go przygotowała kolejne 10. Kiedy był gotowy zaczęłyśmy konsumować. Filmu nie zostało dużo,więc starczył nam na kolejny pt.: "Porwanie". Ely i Domi były w 7 niebie. Przecież gra tam Taylor Lautner. Eh...też był chciała z nim zagrać w jakimś filmie. Następnym filmem w kolejce był horror "Droga bez powrotu 5". Nie było to straszne raczej bardziej obrzydliwe. Przez większość filmu miałam zamknięte oczy,żeby nie zwymiotować. Blee...Po seansie każda z nas poszła do swojego pokoju.
______________________________________________________

Hejka Wam :) jak leci w szkole? Ja wolę nie mówić. Masakra -,-. Czemu wakacje trwały tak krótko? :'(. Chciałam was jakoś pocieszyć rozdziałem,ale same widzicie jaki wyszedł. Niestety końcówka totalnie zmaszczona choć nad nią pracowałam, bo uwierzcie było o wiele gorzej :/. Chcecie zapowiedzi rozdziałów? Jeśli tak to piszcie czy wolicie je pod rozdziałem czy w informacji tekstowe xD. No nic czekam na komentarze...może ktoś ma czas i tutaj zagląda ^^.

Do zobaczenia :** i życzę wielkiego zapału do nauki -,-. Trzymajcie się cieplutko <3.
Pozdrawiam Lena ;*.

Ps. W bohaterach została dodana postać mamy Jamesa gdyby ktoś był zainteresowany ;)


4 komentarze:

  1. W tym rozdziale nie było jakiejś akcji, ale to dobrze, bo przecież nie może ciągle się dziać. Kendall zaprosił Domi na randkę !!! A ona myślała, że on jej nie zechce. Czekam na rozmowę Jade z Jamesem i tą randkę, bo mam nadzieję, że ją choć trochę opiszesz.
    Zapowiedzi chciałabym w informacji tekstowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo jestem ciekawa czy James dowie sie o Halston...i Kendall ale slodka pobudke zrobil ^^ czekam niecierpliwie na nastepny rozdzial ;* P.S ja dodalam juz kolejny rozdzial na bloga zapraszam ! ;)http://thisismylifeanotherlife.blogspot.com/2014/09/rozdzia-5.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy dodasz nowy rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wybacz że tak późno komentuję, ale ja nawet czasu na sprawdzenie blogów nie miałam :/ a z racji tego, że teraz jestem chora, to mam czasu a czasu ^_^ więc, co do rozdziału... Super! :) w końcu jakiś spokojniejszy, nie muszę ogarniać wielu rzeczy naraz :P aww, jaka sweet pobudka :3 hehe, z tym Lautnerem to czysta prawda =^.^= dobra, lecę nadrobić kolejny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy